Zachęcony premierowymi kawałkami wrzuconymi na YT, Dominik zakupił płytkę.

Odsłuchaliśmy jej  dzisiaj z samego rana. I rzecz ma się tak:

 

MordumX: Nie da się po jednym odsłuchu ocenić tego albumu. To jest taka wirtuozeria, że trzeba ten album odsłuchać przynajmniej kilka razy, aby zajarzyć, co tam się dzieje.

 

Długi: Gronowski i Oset nagrali bardzo dobry album. Nowoczesny trash-death metal z mgiełką starego, dobrego Kata.

 

M: Moje pierwsze wrażenie jest takie, że Dragon lepiej się sprawdza w szybszych numerach. Ta płyta ma potężne brzmienie i to tylko potęguje ładunek mocy, który jest zawarty w szybszych utworach. Rzeczywiście jest tutaj wiele nawiązań do Kata. Zresztą, jest tutaj wiele nawiązań do innych kapeli, ale w żadnym wypadku nie można mówić o odgrzewanych kotletach. Słychać mocne zaangażowanie muzyków w aranżacje konstrukcji poszczególnych kawałków.

 

D: Czasami słychać Slayera, oraz Death (Sound of Perseverance), a innym razem czysto heavy metalowe zagrywki, ale dawno nie słyszałem tak dobrze zagranych kawałków.

 

M: Dragon wrócił w zajebiście wielkim stylu. Cholera, serce „rośnie”, kiedy człowiek sobie uświadamia, że to polska kapela. Kolejna cegiełka w budowaniu światowej pozycji na scenie metalu dołożona.

 

D: Ja bym postawił tę płytę na półce miedzy Katem „Popiór”, a nieco starszym „Alkatraz”. Podobno ma wyjść anglojęzyczna wersja. Mam nadzieję, że coś zawojuje na świecie, bo poziom jest mega wysoki.

 

M: 7/10

D: 8/10

 


 

WYDAWNICTWO HORROR MASAKRA

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You may also like