Trafiliśmy na album tej kapeli przez zupełny przypadek, ale jest tego rodzaju przypadek, że odpalasz płytę i już po pierwszych dźwiękach z twojej japy wydobywa się ciche… o kurwa.

 

MordumX: Jestem kupiony przez tę płytę po przesłuchaniu pierwszych dziesięciu sekund. Już pierwszy utwór na płycie sugeruje nam, że będziemy mieli do czynienia z niebanalnymi kompozycjami black metalowymi. Wszystko tutaj świetnie ze sobą współgra. Bardzo przemyślane konstrukcje utworów. Z całą pewnością nie jest to jednostajna black metalowa łupanka.

Długi: Niemcy z Thron wjeżdżają z bardzo świeżym albumem, przypominającym najlepsze dokonania Dimmu Borgir. W sumie Dimmusy mogłyby się wiele od nich nauczyć.

M: Rzeczywiście jest mocne nawiązanie do Dimmu Borgir, ale jak już wspólnie stwierdziliśmy tutaj moc utworów wynika bardziej z gitarowych wirtuozerii, niż z używania klawiszy. Dimmu Borgir podkręcają podniosłość utworów klawiszami, a tutaj właśnie robią to gitary.

D: Klimatyczna okładka…

M: Bardzo mi się podoba zróżnicowanie jeśli chodzi rożnego rodzaju melodie. Sam wokal jest też zajebiście daje radę. No i jest rzeczywiście podobny do wokalu, którym operuje Shagrath.

D: Dominują tutaj raczej szybsze tempa, ale są też wolniejsze kawałki i bardzo klimatyczne wstawki. Mamy co prawda dopiero koniec lutego, ale ta płyta to zdecydowany pretendent do black metalowej płyty roku.

M: Dokładnie! Aż dziwne, że tak słabo o niej słychać. Zajebiście dobry melodic black metal. Nie przesłodzony, ani nie przegadany. Wrzućcie sobie tylko pierwszy kawałek z płyty i jestem pewien, że już jej wyłączycie!

 

Długi & MordumX: 8/10

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You may also like